Sen III

Co innego strzelać ze ścigacza, samonaprowadzającymi pociskami energetycznymi, a co innego zejść na dół i zobaczyć ciało młodej dziewczynki, bojowniczki, którą właśnie „upolowałeś”. Można tylko ująć w ramiona stygnące drobne ciało i zapłakać rozdzierająco. Jak małe dziecko. Jak nigdy w życiu. I to wszystko tylko dlatego, że nie chcieli postępu, niezależności, nie kosztem wolności. Ale Kapitan tego nie zrozumie, nie. Ona się nie zmieni, jej nic nie zmieni. Ona jest już bardziej nimi niż człowiekiem.