Logitech Wireless K350 unboxing

Moją poprzednią, długo używaną była klawiatura Logitecha bodajże internet Pro black, czy jakoś tak. Służyła dobrze, miała plastikową podpórkę pod nadgarstki co uwarunkowało mnie na ten wymóg. Nie wyobrażam sobie aktualnie użytkowanie klawiatury bez tego. Minus jaki miała, a jaki był wymieniany przez innych użytkowników, to ścieranie się oznaczeń klawiszy. W tej może tak nie będzie. Kolejnym warunek, to klawisze multimedialne, też przywykłem do wywoływania częstych funkcji osobnym klawiszem. Jednym tylko, dwa to już za dużo jak dla mojej wygody.

Poprzednio kupiłem  A4TECH X7-G800MU, co okazało się złym wyborem, choć klawiatura w sama w sobie jest dobra przydatna. Wejście na usb z boku, oraz na słuchawki z mikrofonem na drugim, to wygodne rozwiązanie, zwłaszcza, że wtyczka na słuchawki podpinana z tyłu obudowy jest jednocześnie rozdziałką, dzięki czemu nie blokuje gniazda (choć nie w przypadku mikrofonu). Natomiast funkcje turbo dla klawiszy naprawdę działają.

Ja jednak przywykłem do płaskich klawiszy, miękko działających i prawdziwych klawiszy funkcyjnych, nie zaś dodatkowych klawiszy insert, home, end porozmieszczanych chwilami w niewygodnych miejscach. Jak również ergonomia jest naprawdę miła. Minusem może być brak jakichkolwiek diod na klawiaturze, czy to caps lock czy informujących o stanie baterii. Dla mnie jednak to nie problem, od dawna rozważałem czy w ogóle mi potrzebne takie informacje, zajmujące miejsce na klawiaturze (jakoś… psuje mi to design ;) ). Zamiast diod mam wyświetlane napisy na ekranie monitora, co załatwia sprawę.

Stopki klawiatury są w sumie dwie podwójne, pozwalające na duże dopasowanie nachylenia, ale ja korzystam na razie na płasko. W komplecie dwie bakteryjki AA Duracell, a jeśli klawiatura jest oszczędna jak myszka Logitecha M705 (razem tworzą naprawdę sprawny komplet), to starczą na długo. Podpórka jest „skórzana”, trochę miękka, w odpowiednim stopniu. W domu mam grube ściany, ale zasięg jest rozsądny, na cały pokój o poza niego na parę metrów. Wreszcie nie muszę się ruszać z łóżka :)

Na ostatnim zdjęciu widać przedłużkę usb, tak by wtyczkę Logitecha można było mieć bardziej na widoku dla polepszenia zasięgu. Ja nie potrzebuję, umieszczenie wtyczki na górze obudowy komputera załatwia sprawę. Klawisz enter jest qwerty UK, czyli duży, nie taki jaki lubię, ale cóż począć, takie są głównie w europie sprzedawane. Innym minusem może być niestandardowe rozsunięcie klawiszy F, po trzy, nie zaś po 4 jak przyjęte, co trochę dezorientuje i wymusza nowe przyzwyczajenia się do wciskania na ślepo. Klawiatura dodatkowo wyprodukowana zapewne niehumanitarnie, bo w Chinach ;)

Innym minusem jaki zauważyłem to brak klawisza menu obok prawego ctrl (tak korzystałem z niego, zwykle w kombinacji: menu+++ enter).  Ale zapewne to przeboleję.

Klawisze multimedialne sprawują się świetnie, przydatne jest to, że mogę je dowolnie przeprogramować, czego brakowało mi w poprzedniej klawiaturze Logitecha. Niestety Logitech stosuje tu własne sterowniki co nie jest dobrym rozwiązaniem. Podczas gdy takie klawisze jak play/pause, next, mute itp działały mi idealnie pod X7-G800, tutaj musiałem się posiłkować pomocą, gdyż klawisz play/pause działał tylko, gdy okno foobara było na wierzchu. Na szczęście znalazłem to rozwiązanie i teraz już jest dobrze. Co dowodzi, że domyślne sterowanie windowsa działa lepiej niż Logitecha. I w sumie plusem dla Logitecha jest teraz to, że dzięki temu klawisz play/pause działa tylko dla programu foobar, nie powoduje zaś jednoczesnego spauzowania filmiku youtube na stronie, którą akurat przeglądam i odpauzowania muzyki w foobarze działającego w tle.

Podsumowując, jestem naprawdę zadowolony, tę klawiaturę naprawdę miło się dotyka i użytkuje. Choć po raz kolejny przekonuje się, że nie ma chyba klawiatury idealnej dla mnie i „zawsze coś”. Wybór klawiatury to ciężka sprawa. Zobaczymy jak będzie z czasem i jeśli coś wyskoczy na pewno zaktualizuję ten wpis.

P.S.

A4TECH X7-G800MU mam do sprzedania!

UPDATE (22 sierpnia 2012)

Parę dni temu, po raz pierwszy wymieniałem baterię w klawiaturze i myszce Logitech (choć pozostawało mi jeszcze parę dni do końca).

W zasadzie, gdybym mógł to po tych długich miesiącach użytkowania odradziłbym ten zakup.

O ile myszka logitecha to dobra rzecz, o tyle ta klawiatura… hmm, te różne niuanse jednak wpływają na użytkowanie. Klawiatura jednak nie taka cicha, mapowanie klawiszy multimedialnych to ból, efy to chyba jednak nie trafione, choć nie przeszkadza, znaki nie wytarły się, okazjonalne problemy z dołączeniem klawiatury do programu, po jego aktualizacji, ten głupi brak klawisza menu

Jeśli ktoś ma więcej funduszy, a szuka czegoś wygodnego, to może niech lepiej wyda więcej na coś lepszego. A co? Nie wiem, nie mogę podać ideału, może coś Microsoftu. Chyba nie ma klawiatury, która ma wszystko dobrze, ergonomię, hałas, klawisze, oprogramowanie na dobrym poziomie jednocześnie.

Jeśli będę zmieniał, dam znać. I pamiętajcie, ta klawiatura nie jest zła, to ja chcę coś jeszcze lepszego.

Reklamy