Święta i nowy rok

Tak się jakoś składa, że od świąt praktycznie mieszkam u Andy w Kielcach. Miło spędzam święta i sylwestra.

Kolejny raz tu zawitałem. Tym razem dzięki temu, mogę spędzić po raz pierwszy od wielu lat, jeśli nie w ogóle święta w prawdziwie świątecznym nastroju, klimacie, towarzystwie. Pomagam nawet w przenosinach księgarni, układam sobie cały dział z fantastyką.  Byłem pierwszy raz na billardzie, wybieram się na łyżwy. Wieczory spędzamy, albo przed dobrym filmem, albo przed kominkiem, albo zwyczajnie w łóżku. Żyć się tak nie da na dłuższą metę, bo trzeba wrócić do Krakowa, do rzeczywistości, ale na razie jestem sobie tu.

Dostałem śliczną czapkę – uszankę, encyklopedię Marvela, i kurtkę. I jest fajnie. Nowy rok rozpoczęty, myślę, że na pewno będzie lepszy niż poprzedni, niektóre złe wydarzenia, błędy ciężko powtórzyć.

Ja się dalej zmieniam, otoczenie się zmienia, zobaczymy co przyniesie ten nowy rok.