Złote popołudnia

Jaki mi się marzy najlepszy dzień? Kiedy słuchałem jakieś melancholijniej muzyki w radiu nagle powróciło do mnie to wyobrażenie. Dawno nie miałem, więc postanowiłem zweryfikować, czy coś się zmieniło teraz, kiedy jestem w tym wieku.

W sumie nie. Nadal jest to np. mieszkanie razem z dziewczyną, którą kocham, w jakieś krakowskiej kamienicy. Starej, w takiej która przesiąknięta jest tym miastem. Jest lato, zielono i słonecznie. We wnętrzu mieszkania daje się wyczuć zapach książek, ułożonych na wielu półkach, które pną się wysoko pod sufit. Przyciemniony korytarz prowadzi do rozświetlonego salonu rodem z dawnych lat, a przez okno wpada podmuch ciepłego powietrza przynoszący zapach drzew i kwiatów. Na ścianach wiszą pewne obrazy i trochę dziwnych ozdób. Wystrój wnętrza jest w sumie trochę szalony, bogaty różnorodnością, łączący w sobie przewagę starego stylu z paroma nienaruszającymi harmonii nowoczesnymi udogodnieniami, jak biurko na komputer, telewizor na ścianie i wyposażenie kuchni. Całości dopełniałaby pracownia malarska, sztaluga, płótna, farby, terpentyna.

To co tworzy ten wyśniony dom to my. Ja i Ona razem, nasze charaktery harmonijnie oddziałujące na siebie, tworzące splecioną całość, która odciska się na wnętrzu, nadając mu charakter i osobowość.

Dla mnie to złote popołudnie. Gdy nieważne gdzie jesteś na mieście, co zwiedzisz, zawsze wracasz do swojego wyrazistego osobowością mieszkania. Które pachnie, żyje, czujesz jak jego osobowość wywiera fizyczny nacisk na skórze. W tym wszystkim Ona, ja i kot. Wciąż, mimo lat nadal zachowujący się jak para niepoważnych studentów, którzy jeszcze nie wydorośleli. Nie. Nie trzeba dorastać pod każdym względem. Dorastanie i dorosłość to nie uniwersalna, wyższa i lepsza wartość, jakość życia.

Niezaprzeczalnie łączy mi się z tym Coma – Popołudnia bezkarnie cytrynowe. Prawie od razu, gdy usłyszałem, wiedziałem, że fragment ten przynależy to do mojej wizji popołudnia spędzonego w tym mieszkaniu, w ten sposób. Mam je przed oczami, czuję ich zapach, czuję ich smak. Wiem jak się wtedy czuję i jak mi wtedy dobrze.

Marzenie…

Reklamy