Tak, tak, tam w lustrze to nadal ja

Oto mały przegląd na przestrzeni lat. Zacząłem zapuszczać gdzieś tak 2003/04 do tamtego weekendu. Zanosiłem się ze zmianami, czekałem tylko na pomysł i sposobność. Należał się im odpoczynek, jak i nie potrafię wytrzymać długo w jednym stanie. Wizyta była miła, nawet nie czułem żadnego wstrząsu patrząc na odpadające kosmyki. Tylko ten ucięty i podsunięty pod nos, był trochę creepy. Pierwszy raz ktoś mył mi włosy, teraz wiem, jak się czują Kobiety u fryzjera :) I jaka różnica teraz! Zamiast bawić się z włosami przez 40 minut, z czego polowa to rozczesywanie, teraz mogę umyć raz dwa, takie krótkie i w ogóle… Miła odmiana :) I dziękuję Jaszczurce za możliwość, sposobność i towarzystwo.

Przytyłem? Nie, to tylko włosy już mnie tak nie wyszczuplają :) Dwie osoby zwróciły mi na to uwagę, więc to jednak prawda, że dużo zależy od tego jak wygląda twarz, a zależy to od włosów. Długie wyszczuplają, krótkie na odwrót.

Nazwijmy to: określony fryz, próba pierwsza. Zobaczymy z czasem jak będzie. Fryzury najlepiej robi się z długich włosów, bo ma się  z czego, więc poczekamy i zobaczymy.