Nocowanie w Warszawie, koty i zabawa

W dniach 25-29 miałem przyjemność opiekowania się mieszkaniem Luki w Warszawie. Luca z Cain’em wyjechali w Bieszczady, a ja korzystając z okazji  swojego wyjazdu do Łeby i na Woodstock zamieszkałem na tę parę dni w stolicy.

Muszę przyznać, że było to miłe parę dni. Zwiedziłem sobie Starówkę, Nowe Miasto, miałem okazję przejść się wzdłuż Wisły jak i zwiedzić okoliczne miejscowości w naprawdę oryginalnej wycieczce samochodowej :) Przyznaję również, że jednak mogłem się bawić lepiej, no ale cóż zwykle jak jestem daleko od domu, wpadam w depresję, często nawet bliskie osoby nie pomagają. Parę lat temu miałem okazję, przekonać się, że pomaga za to jedna, najbliższa osoba. Ale o taką ciężko. Tak więc zwykle na wyjazdach bawię się gorzej niż większość i nie jestem taki skory.

Wracając do nocowania. Były to przyjemne dni, pełne chodzenia nago po mieszkaniu przez cały czas, bez najmniejszej krępacji. Zaznajamianie się z plamką i duchem, dwoma kotami Luki, wspólne poszukiwania jedzenia w śmietniku, walki o dominację w grupie, oraz uciekanie przed babcią znad przeciwka :) Luca ma dwa urocze, rozbrykane koty, które wg. mnie zostały przyzwyczajone do wchodzenia na głowę ;) Miałem również okazję wypróbowania komunikacji nocnej, jechać na wpół-ślepo w kierunku mieszkania i nocnym spacerem na przełaj. Na szczęście, żadne głupie prawo Murphy’ego nie ingerowało, więc szczęśliwie dotarłem do celu na instynkt i logikę.

No i nie mogę zapomnieć o blipiwie. Małe skromne, z powodu niedzieli ale fajne :) Muszę wpaść jeszcze raz, w lepszym terminie, specjalnie na blipiwo.

Zachwalam sobie duże, wygodne i szerokie łóżko Luki. Automatycznie się przyzwyczaiłem i od dawna zachodzę w głowie, dlaczego ja nadal mam pojedyncze? Jak również żałuję, ze nie miałem okazji należycie go wypróbować. Ale to może innym razem. Ta powierzchnia, przestrzeń, swoboda, przedmioty… Ach…

Miałem dzięki uprzejmości Caina pograć sobie w "Fallout 3", a dzięki uprzejmości budek24, oglądnąć Całe "Battlestar Galactica". Dobry serial, naprawdę dobry. Dobry pomysł na fabułę, ale z racji, żem stary i napatrzyłem się na nie jeden serial, jak i naczytałem się niejednego, sekwencje poboczne, motywy tyczące się interakcji międzyludzkiej przeglądałem pobieżnie, skupiając się raczej na głównym wątku.

Teraz natomiast wybywam do Łeby a potem na chwilę na Woodstock

P.S. Bogu dzięki za konkurencję u przewoźników krajowych. Za tańsze bilety na trasie Kraków – Warszawa. Za obecność Inter Regio oraz tanich biletów Inter City. W najlepszym przypadku, podróż to 19zł w IC w jedną stronę w ciągu ok. 3,5h.